Sołectwa: Brzyszów, Cegielnia, Gąszczyk, Jaskrów, Jaźwiny, Kłobukowice, Kobyłczyce, Krasice, Kuchary, Kuśmierki, Latosówka, Łuszczyn, Małusy Małe, Małusy Wielkie, Mokrzesz, Mstów, Siedlec, Srocko, Rajsko, Wancerzów i Zawada.
Gmina Mstów położona jest na północny wschód od Częstochowy, należy administracyjnie do województwa śląskiego. Jej powierzchnia to około 120 km kw. Blisko 10 tysięcy osób zamieszkuje tu w 21 wymienionych wyżej sołectwach. Dwie największe miejscowości
to: Mstów i graniczący z Częstochową, Jaskrów.
W gminie funkcjonuje ponad 2 i pół tysiąca gospodarstw rolnych, z czego ponad 2 tysiące prosperują na powierzchni ponad 5 ha każde. W przedziale 5-10 h mieści się około 300 gospodarstw, a powyżej 10 ha – około 50. Dzięki kilku sadownikom prowadzącym swoje gospodarstwa rolne w sposób wzorcowy, w gminie zlokalizowanych jest około 200 ha sadów, głównie jabłoniowych. Z uwagi na niską dochodowość większości gospodarstw rolnych,
w gminie działa ponad 600 podmiotów gospodarczych, w tym kilka znaczących zakładów produkcyjnych (największe zatrudniają po kilkadziesiąt osób).
Stan zatrudnienia w firmach prosperujących na terenie gminy, jak również w innych podmiotach gospodarczych, regulowany jest poprzez chłonność rynku na produkty danej branży. Zdarza się, że w okresach najlepszego zbytu, zakłady zwiększają zatrudnienie wprowadzając trzecią zmianę.
Zubożenie społeczeństwa, przenoszące się na handel, wytwórczość i sferę usługową wszelkich branż działających na terenie gminy, jest poważnym problemem, będącym przeszkodą dla możliwości rozwoju gospodarczego.
Przy populacji zbliżającej się ogółem do 10 tys. osób, 49% stanowią mężczyźni, 51% kobiety. W wieku przedprodukcyjnym jest około 25% ludności, w wieku produkcyjnym około 60%, reszta – czyli około 15% to ludność w wieku poprodukcyjnym. Poziom wykształcenia kształtuje się następująco: 5% populacji posiada wykształcenie wyższe, 23% policealne
i średnie, 30,9% zasadnicze zawodowe, 35,6% podstawowe ukończone i 5,5 podstawowe nieukończone.
Stopa bezrobocia kształtuje się na poziomie około 16%.
Najbardziej poszkodowaną grupą mieszkańców potrzebujących wsparcia są rodziny,
w których żywiciel utracił pracę i nie może znaleźć innej. Nielicznym z nich udaje się znaleźć dorywczą pracę, organizowaną w ramach prac interwencyjnych, czy publicznych. Drugą grupą potrzebującą wsparcia są bezrobotni absolwenci. W tym wypadku gmina stara się im pomóc poprzez organizowanie staży absolwenckich.
Rodzaj zasobów mieszkaniowych
Przede wszystkim mieszkania wolnostojące o charakterze jednorodzinnym. Poza terenami: RSP Jaskrów, zespołu pałacowo – parkowego w Kłobukowicach, zespołu klasztornego Kanoników Regularnych Laterańskich, kościołów w Krasicach, Mokrzeszy i Małusach Wielkich, obiektów i nieruchomości komunalnych, reszta nieruchomości na terenie gminy stanowi własność prywatną.
Osoby aktywne
-
Maria Rospondek – przew. Koła Gospodyń Wiejskich we Mstowie,
-
Tadeusz Całus – prezes OSP Mstów,
-
Aldona Całusińska – przew. Towarzystwa Zwalczania Chorób Mięśni we Mstowie,
-
Zbigniew Bigosiński – sołtys Mstowa,
-
ariola Juszczyk – sołtys Jaskrowa,
-
Kubica – komendant gminny OSP,
-
Zdzisław Suchański – były przew. Rady Gminy
-
Henryk Sułkowski – wuefista,
-
Puczyński Dariusz – (ojciec członków klubu „Zorba”)
-
Jędras Zbigniew – sadownik,
-
Agnieszka Zborowska – dyr. ZSP w Zawadzie,
-
Mariusz Wojciechowski – sędzia sportowy,
-
Krzysztof Kubat - wicestarosta,
-
Urszula Całusińska – przewodnicząca Rady Powiatu,
-
Zbigniew Nowicki – prezes Towarzystwa Przyjaciół Ziemi Mstowskiej,
-
Halina Palarz – „LIDER +”,
-
Mariola Zgrzebna – dyrektor Domu Kultury,
-
Mariola Tomczyk – dyrektor ZSP Małusy Wielkie,
-
Anna Madej – dyrektor ZSP Jaskrów,,
-
Janusz Knysak – właściciel piekarni,
Dziennikarze mieszkający na terenie gminy
-
Adam Jakubczak
-
Izabela Czerczer
-
Robert Knysak
Osobowości życia publicznego
-
Marian Kaczmarzyk,
-
Henryk Sułkowski,
-
Ks. Jerzy Hajduga,
Społeczność ziemi mstowskiej stanowi dość hermetyczną grupę, żyjącą z dala od wielkomiejskiego zgiełku. Sam Mstów cechuje małomiasteczkowa integracja mieszkańców, którzy identyfikują się z ziemią, na której ich rodziny żyją zwykle od wielu pokoleń. Jeszcze bardziej hermetyczne są społeczności leżących w jego pobliżu wiosek, często spotykana jest tu wręcz niechęć do mieszkańców sąsiednich miejscowości. Prowadzi to do animozji, u młodych przejawiających się jawną agresją, a i u starszych, niczym czasem nieuzasadnioną wrogością.
W tych małych społecznościach, panuje przekonanie, że pozostawiono ich samym sobie, nie interesują się nimi ani gminne, ani też władze z wyższego szczebla. Z drugiej strony mieszkańcy szczególnie Mstowa, ale i najbliższych mu miejscowości: np. Zawady i Jaskrowa żywo interesują się działalnością gminnych władz, czy imprezami kulturalnymi, w których udział bierze Gminny Ośrodek Kultury. Właściwie trudno o mieszkańca gminy, który nie wiedziałby o istnieniu lokalnego pisma samorządowego „Mstowskie Forum”. Także władze, choć wydawanie każdego numeru trzeba dofinansowywać, czynią to z małymi przerwami, prawie od piętnastu lat. Różny jest natomiast odbiór periodyku, co świadczy o świadomym zapoznawaniu się z jego treścią. Większość zgodna jest, że „MF” jest potrzebne, ale jedni są usatysfakcjonowani jego treścią, inni uważają, że jest nieobiektywne i faworyzuje gminne władze, nie dopuszczając do głosu opozycji. Czytelnikami Forum są zarówno osoby dorosłe, jak i młode.
Choć biorąc pod uwagę dane statystyczne, Mstów i okolice są w miarę bezpieczne, zdania tego nie podzielają sami mieszkańcy. Wpływ na taką opinię ma prawdopodobnie występowanie poczucia zagrożenia mienia prywatnego. Chodzi tu zarówno o kradzieże, jak i np. dewastację mienia publicznego. Min. to ostatnie sprawia, że wygląd Mstowa (patrz: rynek) pozostawia wiele do życzenia. Sami mieszkańcy słabo oceniają estetykę swoich miejscowości.
Jeżeli chodzi o zorganizowane formy spędzania wolnego czasu, oferowane przede wszystkim przez Gminny Ośrodek Kultury, czy klub sportowy „Warta”, istnieje grupa osób będących blisko tych wydarzeń. Uczestniczą oni praktycznie we wszystkich propozycjach, nieraz nawet nie związanych bezpośrednio z ich upodobaniami. Niestety, grupa ta jest relatywnie niewielka. Należą do niej praktycznie wyłącznie mieszkańcy Mstowa, częściowo z najbliższych mu miejscowości, a brakuje w niej osób z najmniejszych i leżących na obrzeżach gminy, wiosek. Informacje o organizowanych przedsięwzięciach (w większości odbywających się w stolicy gminy) docierają do nich głównie poprzez plakaty, ale jednak problemy komunikacyjne min. często zniechęcają do uczestnictwa w imprezach.
Bardzo różnie mieszkańcy oceniają też otwartość szkół, które w przypadku najmniejszych miejscowości, powinny być centrami życia wsi. Jedne z nich są bardzo prężnymi ośrodkami działającymi na polu integracji, są jednak i takie, które oceniane są w tym aspekcie bardzo źle. Hermetyczne szkolne środowiska, negatywnie kojarzące się zarówno dzieciom, jak i dorosłym mają wpływ na kształtowanie antyspołecznych postaw.
W Mstowie i kilku innych miejscowościach funkcjonują ośrodki zdrowia i ich filie. Być może ze względnie na konkurencję, której bezpośrednim skutkiem jest dbałość o klienta, zabezpieczenie potrzeb mieszkańców w zakresie służby zdrowia, oceniane jest stosunkowo dobrze. Gorzej jest z obsługą nagłych i ciężkich przypadków, do których potrzebna jest interwencja pogotowia. To ostatnie musi dojechać w większości przypadków z Częstochowy, co wiąże się z wydłużeniem czasu oczekiwania na karetkę. Mieszkańcy mają też większe oczekiwania, związane ze specjalistycznymi usługami medycznymi, czy rehabilitacyjnymi. Choć od niedawna funkcjonuje we Mstowie Ośrodek Rehabilitacyjny, większość mieszkańców deklaruje iż ani oni, ani członkowie ich rodzin, z niego nie korzystali.
I tu pojawia się problem dojazdu.
Hermetyczność społeczności przejawia się również oceną stopnia współpracy pomiędzy instytucjami i placówkami funkcjonującymi w gminie. Ocena ta jest zdecydowanie negatywna.
Dobrze oceniana jest natomiast pomoc oferowana przez Ośrodek Pomocy Społecznej. Mimo poszerzającego się zubożenia, korzysta z niego niewiele osób, także ze względów na ograniczone możliwości finansowe.
Wszyscy mieszkańcy odczuwają dyskomfort związany z poziomem życia w gminie, dlatego oczekują większej aktywności instytucji, które powinny dbać o ich dobro. Dlatego opowiadają się za potrzebą długofalowego planu zadań społeczno – gospodarczych, realizowanego przez kolejne Rady Gminy. Uważają też, że potrzebne jest tworzenie obywatelskich struktur wspierających takie działania, choć już chęci przynależności do takich przedsięwzięć, są ograniczone.
Gmina Mstów, zarówno przez mieszkańców, jak i z zewnątrz określana jest jako „rolniczo – turystyczna”. O ile sytuacja w rolnictwie jest bardzo trudna i mało kto wierzy, iż w najbliższej przyszłości się to zmieni, to już zarówno władze, jak i sami mieszkańcy stawiają na turystykę. Mają jednak świadomość, iż jego rozwój niemożliwy jest bez wyłożenia bardzo dużych środków finansowych. W tym względzie raczej nie ma co liczyć na gminne władze, które raczej niechętnie łożą pieniądze na inwestycje, nie przynoszące realnego dochodu „od ręki”. Słychać opinie, że władze czekają na inicjatywy ze strony mieszkańców. Niewielu jest natomiast wśród tych ostatnich ludzi, którzy mieliby realną możliwość wyłożenia dużych sum na zbudowanie turystycznej infrastruktury, a obok tego chęć i pomysły z tym związane. Niestety, niektórzy miejscowi przedsiębiorcy wolą inwestować w sąsiednich gminach, mając złe doświadczenia odnośnie współpracy z władzami.
Startuj z nami
Dodaj do zakładek



